podkarpackie-1-1

Podkarpackie off-line


Warning: Creating default object from empty value in /home/anywhere/domains/48magazine.eu/public_html/wp-content/plugins/final-tiles-grid-gallery-lite/lib/gallery-class.php on line 881

Zwartość wakacyjnej walizki jest u większości urlopowiczów mniej więcej taka sama. Krem przeciwsłoneczny, czapka z daszkiem, klapki, spray przeciwko komarom, może jakaś książka. W każdej walizce, bez wyjątku, znajdzie się też rzecz, bez której większość z nas w ogóle sobie wakacji nie wyobraża – telefon komórkowy. Konia z rzędem temu, kto chociaż raz w życiu na pytanie „Na pewno wszystko zabraliśmy?” nie odpowiedział„Najważniejsze, żeby był portfel i telefon”. Aplikacje rezerwują nam pobyt w hotelu, podpowiadają, gdzie zjeśćobiad i jakiej pogody spodziewać się w najbliższych dniach. Ba! W ogóle pozwalają nam na wakacje dojechać(wyobrażacie sobie dotarcie gdziekolwiek bez podpowiedzi Google Maps?). Bądźmy jednak szczerzy – komórka służy nam nie tylko do tego, żeby zorientować się w terenie czy zabukować nocleg. Zdecydowanie częściej używamy jej, żeby scrollować social media, wstawić na Instagrama nowe zdjęcia albo sprawdzić wiadomości. 

A gdyby tak spędzić urlop bez smartfona? Off-line? Bez brzęczących powiadomień, obsesyjnego szukania zasięgu i główkowania nad zabawnymi hasztagami? Gdyby tak wrócić z wakacji nie tylko bogatszym o nowe, fantastyczne doświadczenia, ale po prostu wypoczętym? Czy to w ogóle może się udać? Może! Wystarczy, że na wakacje wybierzecie się na Podkarpacie. Oto nasza krótka lista podkarpackich atrakcji offline.

Niebo pełne gwiazd

Kiedy w 1994 roku na skutek trzęsienia ziemi spora część Los Angeles pozbawiona została prądu, zaniepokojeni mieszkańcy masowo zgłaszali rozświetlającą nocne niebo anomalię. Owa anomalia okazała się w rzeczywistości…Drogą Mleczną – widoczną gołym okiem tylko dzięki temu, że okolica pogrążyła się (pierwszy raz od dziesiątek lat) w całkowitej ciemności. Jeśli mieszkasz w mieście (i to niekoniecznie tak dużym, jak Los Angeles), na Twoim niebie nie pojawi się ani Droga Mleczna, ani w ogóle jakakolwiek gwiazda. Noce w mieście są po prostu zbyt jasne.  

Jeśli chcecie spędzić noc pod niebem, które wygląda jak z fotografii NASA, wybierzcie się Parku Gwiezdnego Nieba „Bieszczady” – jednego z ostatnich miejsc w Europie, gdzie noce, niezanieczyszczone łuną sztucznego światła, nadal są prawdziwie ciemne.  28 czerwca, dokładnie tydzień po najdłuższym dniu w roku, niebo w tym rejonie stanie się w pełni rozgwieżdżone. Pojawi się na nim nie tylko Droga Mleczna, ale i siedem tysięcy gwiazd, które będziecie mogli obserwować gołym okiem, bez potrzeby korzystania z jakiegokolwiek sprzętu. 

Kresowa biesiada 

Żaden, nawet najbardziej zaawansowany technologicznie smartfon nie dostarczy Ci tylu emocji i niezapomnianych wrażeń, ile impreza na żywo. Szczególnie, jeśli w grę wchodzi huczna kresowa biesiada. 

Festiwal Dziedzictwa Kresów to organizowany co roku cykl wydarzeń kulturalnych, związanych z historią, dziedzictwem oraz kulturą dawnych Kresów Rzeczypospolitej. Obejmuje szereg imprez plenerowych, koncertów, wystaw, warsztatów, inscenizacji, konferencji, prelekcji czy konkursów kulinarnych. Tegoroczna, trzynasta już edycja, rozpocznie się 15 lipca i będzie nie lada gratką dla fanów niebanalnych muzycznych spotkań. 

16 lipca mury Zamku w Krasiczynie wypełnią dźwięki utworów wybitnych polskich kompozytorów II połowy XIX i XX wieku – Karola Kątskiego, Karola Skarzyńskiego, Mieczysława Weinberga czy Ludomira Różyckiego. Dwa dni później, za sprawą krakowskiego zespołu Sholem, w klimatyczną muzyczną scenę zamieni się Rynek Mały w Lubaczowie. W refleksyjny, wyciszający nastrój wprawią Was łagodne głosy Kairos (zespół wystąpi 28 lipca w Cerkwi Św. Mikołaja w Lubaczowie), a pragnienie intensywnych muzycznych doznań ugasi koncert Meli Koteluk i Kwadrofonika (16.07).

Garnek ręcznej produkcji 

Nasze kciuki codziennie wystukują na ekranach smartfonów dziesiątki smsów, maili i komentarzy. Nic więc dziwnego, że po takim treningu wyćwiczone są do perfekcji. O potencjale jaki drzemie w pozostałych ośmiu, zapomnianych nieco palcach, przypomną Wam zajęcia w Bieszczadzkiej Szkole Rzemiosła. 

Nazwa „szkoła” nie jest w tym przypadku na wyrost. W budynku, w którym odbywają się zajęcia, na początku XX wieku faktycznie mieściła się placówka edukacyjna. Od stu lat przeznaczenie miejsca pozostaje niezmienne – każdy, kto tu trafi, wyjdzie stąd z nowymi umiejętnościami. W Uhercach Mineralnych nauczycie się, jak utoczyć gliniany garnek, poznacie zasady przedwojennej kaligrafii oraz dowiecie się, jak wypiekać tradycyjne podkarpackie bułeczki – proziaki. 

Sami widzicie – w potyczce na kreatora intensywnych doznań i niezapomnianych przeżyć, smartfon nie ma z Podkarpackim żadnych szans.

Recent Posts

Podkarpackie off-line

Zwartość wakacyjnej walizki jest u większości urlopowiczów mniej więcej taka sama. Krem przeciwsłoneczny, czapka z daszkiem, klapki, spray przeciwko komarom, może jakaś książka. W każdej walizce, bez

Read More »
Advertising